Nie wyobrażam sobie poważnej pracy po ssh bez screen-a. Najczęściej wykorzystywane u mnie skróty: CTRL+a c, CTRL+a n, CTRL+a p, CTRL+a A, CTRL+a ", CTRL+a ESC
screen, podobnie jak tmux, to tzw. multiplexer terminala, co po prostu pozwala nam w jednej aplikacji terminala mieć wiele wirtualnych okien.
Dodatkowa, a tak naprawdę najważniejsza zaleta wykorzystania screen-a, polega na tym, że kiedy nam zerwie połączenie, logujemy się na maszynę ponownie, podłączamy z powrotem do screen-a i kontynuujemy pracę, jakby gdyby nigdy nic - wszystkie uruchomione aplikacje we wszystkich oknach działają cały czas, nawet pod naszą nieobecność (kto z Was uruchamiał BitchX/irssi na screenie?;).
Jak to działa — krok po kroku
Rozłóżmy onelinera na czynniki pierwsze:
screen
odpala nowego screena
screen -ls
wyswietla listę screenów
screen -S RED
odpala screena o nazwie RED
screen -rd
podłącza się pod screena, rozłączając inne/wiszące sesje
screen -S RED -rd
podłącza się pod screena o nazwie RED, rozłączając inne/wiszące sesje
screen -x
podłącza się pod screena w trybe multiuser